piątek, 23 czerwca 2017

Ostatni dzien

Ostani dzien.
 Po wczorajszych lodach 
lekko boli mnie gardlo.
Rano poszlismy na spacer a przy okazji kupic pamiatki. 

 Po obiedzie poszlismy ostatni raz na plaze.
Kazdy robil co chcial.
Wojtus kopal doly.

Danio zostal zasypany

 Mamusia wypalala opalenizne :) :)
Ostatnie spojrzenie na plaze
i idziemy na kolacje.
 Dziecia wzielismy spaghetti
,ale chyba pierwszy i ostatni raz.
Koszuliki byly w plamach od sosu!





Ostatnia noc
Dobranoc Lopar!



czwartek, 22 czerwca 2017

Dzien piaty

Zwiedzamy glowne miasto Rab.
Jest pochmurno ,ale nadal goraco.
Widoki w drodze do miasta ,zatrzymuja nas na chwile.
mini deptek i pare sklepow
glownie kawiarnie
Po drodze zatrzymujemy sie na placu zabaw
,dzieci sie wybiegaly i odrazu humory lepsze
Danio staral sie nawiazac kontak czesko-chorwacki
,ale nic z tego nie wyszlo
tu juz w centrum
gdzie woda tam dzieci ,w taki upal kazdy by wskoczyl do wody
stare miasto tu jakby czas sie zatrzymal 
domki ,domeczki z bialych cegiel
jest i ulic Biskupa
,jedna juz mamy i w Brnie
bez wody i lodow sie nie obeszlo
uuu troche ochlody
jedna z wielu uroczych malych uliczek
tu przenieslismy sie do Wloch
-cudownie
sciezka kolem pobrzeza w centrum miasta
i bujna roslinosc
zwlaszcza agaw
sa olbrzymie
tu plaze byly kamieniste
na chwile zeszlismy sie schlodzic


pomalu wracamy 
wieczorem zostalismy w apartamancie
wymeczeni po calym dniu. 
Piekne miasto ,jest co zwiedzac.
Jeszcze nie zdarzylismy przejsc caly park ,pobrzeze
,oraz przepiekne moje Wloskie uliczki w Chorwacji :)

Do jutra pa!

niedziela, 18 czerwca 2017

Dzien czwarty

Jest wtorek ,piekna pogoda idziemy na nasza ulubiona 
Rajska plaza ,ale troche z innej stron dzis plazujemy :)


powrot na szybki improwizowany obiad
,ale za to jaki pyszny!
zwiedzamy kolejne plaze 
tym razem idziemy na sachara beach
juz krajobraz na ta plaze przypominal sachare



czysta ,przezroczysta woda-przepieknie
Wojtus szaleje w wodzie
a tu juz na gorze w drodze powrotnej do samochodu
po powrocie odswiezylismy sie wszyscy prysznicem
i poszlismy na kolacje do reustaracji pod naszym apartamentem
-zimne piwo Karlovocko w sam  raz aby ugosic nasze pragnienie
 po wycieczce na Sacharze ;)
wszyscy glodni czekamy na zmowienie
:) frytki to co dzieci lubia najbardziej zaraz po makaronie ;)


Dobranoc ,to tyle na dzisiaj
do nastepnego dnia!













środa, 14 czerwca 2017

Dzien trzeci

Jest poniedzialek
wstalismy wczesniej i zrobilismy chleb w jajku na sniadanie
pyszny!

potem poszlismy na rajska plaze
 chwile potem jak sie rozbilismy na plazy
poszlismy na zjezdzalnie
Niunius czeka w kolejce


 Stanislaw potem wskoczyl poplywac
 po obiedzie ,pojechalismy zwiedzac inne
plaze
no nie wszystkie dalo sie ogladac ,
bo byli ludzie co inaczej sie opalaja :)
 wiec poszlismy o plaze dalej
i ta byla warta swej drogi
to byla nasza bezludna plaza-boska
woda goraca
dzieci nie mogly wyjsc z wody
zreszta my tez
pomalu zachodzi slonce
zegnamy sie z plaza i pieknym widokiem
jeszcze tylko raz pokonujemy gorzysta droge powrotna
chlopaki wspinali sie jakby byli urodzonymi alpinistami

i juz na gorze
zachod slonca i my tez pomalu idziemy spac
do jutra Lopar!