Dwa tygodnie temu
koniecznie udalo nam sie spotkac
w calym gronie.
Przy okazji zrobilismy nasze utesknione zapiekanki.
Jak widac mamy rece pelne roboty :)
Leniczka juz siedzi przy stoliku ;)
zapiekanki gotowe ,az slinka cieknie
hop do piekarnika
:)
jeszcze chwilka uwieczniamy moment ,
przy wspolnym zajadaniu zapiekanek
pstryk!
i gdyby niemoje rogi zdjecie bylo by fajne
(dzieki Olda)
dzieci sie swietnie bawily
zrobilismy zjezdzalnie
:)
Olda i Stanislaw robili za poddpore i ochrone bezpieczenstwa ;)
:)
aha a tu jeszcze przy stole z mala ksiezniczka :*
a tu dwa diably tasmanskie :)
no i jeszcze nie obylo sie bez fikolkow
smiechu i radosci bylo co nie miara
bylo bardzo fajnie ,dziekujemy
♥♥♥
do nastepnego pa!
***