niedziela, 28 lutego 2016

Burger party :)

Po wszelkich chorobach  ,przeziebieniach ,oraz po zgraniu czasu wolnego
 ,doczekaliśmy się w końcu
nasze upragnione i utęsknione Burger party :) 

Każdy zabrał się do pracy.
Chłopaki mieli ważne zadanie ,sprawdzic co jest w torbie cioci i wujka..
 Kochany mąż oraz ciocia Magda 
,zajeli się przygotowaniem najważniejszej rzeczy 
-prowiantem :) czyli hamburgerami 
moja dekoracja :)
(tak nudziło mi się)
,a tak szczerze ,lubie takie szczegóły 
 między czasie zabawiamy dzieci :) 
 pierwszy kęs należy oczywiście (OCZYWIŚNIE :)) do Wojtusia :)
 a niektórzy mają się najlepiej 
Lenka w swoim świecie :))
 Daneczek dla odmiany proponuje nam kiwi ;) 
 i oto nadeszła wiekopomna chwila
nasz burger jest gotowy -mniam :) 
podwieczór dołączyła do nas reszta rodzinki :) 

Do następnego razu!!!
buziaki pa :)

wtorek, 16 lutego 2016

Pieczemy na Walentynki ♥

Plan był taki ,że upieczemy ciastka
waniliowe serduszka
,ale co się okazało ,ciasto było bardzo sypkie- wyszła kruszonka.
Musiałam zmienic plan.
Upiekłam placek z wiśniami z kruszonką.
Co na koniec ,niebyło to złym pomysłem :))
 nadworna pomoc Wojtusia-bezcenna ;) 
tak go to wciągneło ,że niechciał mnie puścic do pracy he he
 i hop do piekarnika 
 gotowe ,wyszła mini drożdżówka z owocami

  a tu kolejny projekt
jabłkowe różyczki

 zawijamy
 :)



Smacznego 

Następnym razem spróbuje zrobic na słono.

wtorek, 9 lutego 2016

Pasztet z ciecierzycy

Kiedy zbliża się wiosna
zaczynam robic porządki
i nietylko w szafie czy w kosmetykach ,ale i w kuchni.
Sprawdzam wszystkie produkty czy niesą przeterminowane
,oraz te które już długą są w mojej komorze i zostały zapomniane.
Oto tak powstał pomysł na upieczenie pasztetu z ciecierzycy.





Pasztet wyszedł zaskakująco dobry ,jednak ważne jest aby był tam
element który podkreśli jego smak ,jak czosnek czy coś podobnego.

Polecam
Smacznego 
link do przepisu:   http://gotujmy.pl/pasztet-z-ciecierzycy,przepisy-pasztet-przepis,247787.html


czwartek, 4 lutego 2016

Tłusty czwartek ♥

Tłusty czwartek
to moje ulubione święto :))
i niemogło się obyc bez pieczenia

Wojtuś  jak zawsze pomocny
przy pieczeniu i gotowaniu
 najważniejszy proces za nami
,ciasto wyrosło ,jupi
 jeszcze 1,5h aby jeszcze bardziej podrosły 
 i hop do piekarnika
 jeszcze dekorowanie i gotowe
 :)
 :))
 pierwszy kęs i....
 chyba smakowało ,bo chciał jeszce jeden i jeszcze jeden...

Trochę pracy to zajeło ,bo w sumie 2h-2,5h 
chciałam aby obyło sie bez smażenia
bo nieznosze stac przy smażeniu pączkow czy faworków.
Jednak po dzisiejszym pieczeniu dochodzę do wniosku
że może warto następnym razem się poświęcic.
Smacznego 
aha tutaj podaję link
https://www.youtube.com/watch?v=XgvUNuI2EHE