Ostani dzien sierpnia
przywital nas piekna pogoda.
Tym razem pojechalismy na wycieczke po obiedzie.
Zaczynamy.
Lornetki w reke i wyruszamy w droge.
Super miejsce jedna noga jest sie w polsce a druga w czechach :)
Wspinamy sie po zarosnietej sciezce
tam jest nasz cel
drewniany kosciol.
Bo jak sie wejdzie na gore
widac polske i caly krajobraz lezy nam u stop.
Jeden z widokow.
:)
Kosciol p.w sw Michala Archaniola
jest to najstarszy drewniany kosciol
z 1710r.
w Kotlinie Klodzkiej
Tak a tu nasz pies ,ktory sie do nas
przylaczyl na poczatku naszej wycieczki.
Widok na polske w zasiegu reki
,a jednak tak daleko.
Tu jest ten dom z ,ktorego ten pies wyszedl do nas.
Na poczatku dzieci go sie baly ,ale pod koniec
sie z nim z kumplowaly i az zal bylo go zostawiac.
Nasz kompan
Pojechalismy kawalek dalej
do Českých Petrovic
Zamowilismy lemoniade
i niealkoholowe piwo.
Lemoniada mial branie ;)
Odpoczynek na lezakach-super relax.
Przed nowym rokiem przedszkolnym.
Za plecami wyciag na narty ,przed nami trampolina -idealnie.
:)
W tym roku u nas trampolina byla hitem lata
-dmuchany zamek tez
Ostatnie spojrzenie na gory.
Fajnie by bylo miec tam domek ,albo przyjechac tam na dluzej.
Bo czas tam biegl bardzo pomalu ,mialam wrazenie ze sie zatrzymal.
Mi osobiscie to miejscie przypadlo do gustu i urzeklo mnie swoim pieknem.
Na pewno sie jeszcze spotkamy!
***