poniedziałek, 30 października 2017

Nasze zbiory

Koncem wrzesnia 28.09
pojechalismy na zbieranie jablek u nas w ogrodzie i w sadzie
w dolinie Sebranskiej.
I to byl chyba jednych z niewielu pieknych dni wrzesniowych.

Jedna jablonka ,a tyle jablek na niej dojrzalo.
 Wojtus zbieral jablka do koszyczka
i od czasu do czasu sobie podjadajac.
 A tuz obok obserwowal nas bialy kocur
,ktory mial sie najlepiej z nas wszystkich.
Wygrzewal sie w sloneczku.
 Stanislaw mial najodpowiedzialniejsze zadanie
zerwac te czerwone najdojrzalsze jabluszka. ;)
 No i praca go pochlonela..
 Juz pozbierane i posegregowane
,na te ktore bede lezaly przez zime
inne do zjedzenia-na teraz.
 Tu juz jestesmy w innym miejscu
 ,tam w oddali widac nasze jablonki.
 Duzo jablek juz bylo na ziemi.
Segregowalismy na dobre ,i na te co sa juz zepsute.
 Jablek konca nie bylo widac
,duzo bylo w trawie schowanych.
 A tu nasze robaczki ,ktore najbardziej sie napracowaly
przy kosztowaniu co trzeciego jablka ;)
 Piekne widoki na Sebranice i okolice
 Nasze zbiory. 
Calkiem bylo tego dosc
,dwa pelne kosze i pare skrzynek jablek.

***

wtorek, 10 października 2017

Kamienczyk i Českě Petrovice

Ostani dzien sierpnia
przywital nas piekna pogoda.
Tym razem pojechalismy na wycieczke po obiedzie.

Zaczynamy.
Lornetki w reke i wyruszamy w droge.
Super miejsce jedna noga jest sie w polsce a druga w czechach :)
Wspinamy sie po zarosnietej sciezce
 
tam jest nasz cel
drewniany kosciol.
 Bo jak sie wejdzie na gore
widac polske i caly krajobraz lezy nam u stop.
Jeden z widokow.

:)

Kosciol p.w sw Michala Archaniola
jest to najstarszy drewniany kosciol
z 1710r.
w Kotlinie Klodzkiej

Tak a tu nasz pies ,ktory sie do nas
przylaczyl na poczatku naszej wycieczki.
Widok na polske w zasiegu reki
,a jednak tak daleko.
Tu jest ten dom z ,ktorego ten pies wyszedl do nas.
Na poczatku dzieci go sie baly ,ale pod koniec
sie z nim z kumplowaly i az zal bylo go zostawiac.
Nasz kompan 

Pojechalismy kawalek dalej
do Českých Petrovic
Zamowilismy lemoniade 
i niealkoholowe piwo.
Lemoniada mial branie ;)
Odpoczynek na lezakach-super relax.
Przed nowym rokiem przedszkolnym.
Za plecami wyciag na narty ,przed nami trampolina -idealnie.
:)
W tym roku u nas trampolina byla hitem lata
-dmuchany zamek tez 
Ostatnie spojrzenie na gory.
Fajnie by bylo miec tam domek ,albo przyjechac tam na dluzej.
Bo czas tam biegl bardzo pomalu ,mialam wrazenie ze sie zatrzymal.
Mi osobiscie to miejscie przypadlo do gustu i urzeklo mnie swoim pieknem.

Na pewno sie jeszcze spotkamy!

***



wtorek, 3 października 2017

Neratov -unikatowy kosciol

Jest 30.08 wstajemy wczesnym rankiem
i po sniadaniu wyruszamy na wycieczke.
Czeka nas okolo 100km ,czyli 1,5h drogi stad.

Pierwszy przystanek Neratov
w Orlickych gorach.

I juz pierwsze widoki mowia same za siebie
-jest przpieknie jak dla mnie bosko
 tu widok jak sie wyjdzie z kosciola
i odrazu mozna sobie usiasc i podziwiac krajobraz
 Troche histori
kosciol pod wezwaniem Marii Panny Wniebowzietej
zostal zniszczony pociskiem granatnika przeciwpancernego
Armii Czerwonej 10.05.1945r.
Kosciol zostal spalony ,jednak wnetrze sie zachowalo.
W roku 2006-2007 kosciol dostal nowy dach ,
a nie byle jaki bo szklany

 zapiera dech
i wyobrazam sobie jak musi byc pieknie
w nocy przy pelni ksiezyca

Po obiedzie ruszamy dalej.
Drugi przystanek
Ziemska Brama
Rezerwat przyrody
 tu juz zdjecie z gory
,ale musielismy sie wspiac aby isc sciezka
 :)
 Most ,,Pašerácká lávka''
 rzeka Dzika Orlica
 dzieci ciagnelo do wody
zwlaszcza Daneczka

 :)
  a tu zatroskany Daneczek
zastanawia sie kiedy pojdziemy na trampoline

Trzeci przystanek
wracajac zatrzymalismy sie
w miejscowosci Českě Petrovice
Idealne miejsce lezaki pod gora
trampolina na przeciwko
i gospoda obok
 :)
 idealnie
 super relaks po calym dniu chodzenia
 a i jeszcze kotka za nami chodzila
 Przystanek czwarty
granica polsko-czeska
w zasiegu reki
 tu jedna nogo bylismy w polsce
 piekne widoki, wspanila wycieczka
wracamy do domu
by marzyc o kolejnej wycieczce
,do tej wioski Kamienczyk
ktora jest na granicy.
az ciezko uwierzyc ,
ze tyle zwiedzilismy jednego dnia
,ale tak bylo :)
Brawo my!

***