poniedziałek, 12 czerwca 2017

Wyjazd do Chorwacji

Nasze wakcje zaczelismy 
w sobote nad ranem
o 1:00 wyjechalismy w dlugo podroz.
Dzieci na chwile sie zbudzily ,ale potem spaly jeszczce do 7:00
-takze calkiem fajnie


Przerwa gdzies w Austrii
i tu zostal tez nasz termos z kawa..
ktos sie napewno ucieszyl.


 przez cala Austrie podal przelotny deszcz
juz myslelismy ze slonca nie zobaczymy
 :)
 jedziemy dalej, 
 tunelow bylo mnostwo 
i radosci z niego tez
 jedziemy na prom
po kretej drodze



 przyjazd promem zajal nam chwilke
do 15 minut

 i na miejscu 
 rozpakowalismy rzeczy 
,zjedlismy i poszlismy na jedna z plaz
 bylo kolo godziny 16h ,ale slonce prazylo
 woda idealna dla dzieci
500m idzie sie i woda sie stopniuje od kostek do kolan






wtorek, 4 kwietnia 2017

Skalní mlýn

Wiosna u nas zawitala
,i choc pogoda narazie jest rozna
to i tak w powietrzu juz ja czuc.

A ten weekend byl calkiem cieply i sloneczny
,wybralismy sie na spacer w wiekszym gronie.
A niebyle gdzie ,pojechalismy na spacer do skalnego mlynu
,gdzie wzdluz plynie rzeka Punkva z jaskini Punkievnych.


Drodzy kamaradi!
pstryk! wspolne zdjecie
 i zaczynamy wycieczke

 ,a tu prototyp jaskini ,ktory pokazuje
jak powstaja zlobienia i male jeziorka
 miejscowa ciuchcia i przesympatyczny pan
,ktory za kazdym razem nam machal
mimo iz widzial nas tak minimalnie 20 razy ;)
 :)
 las i skaly robily wrazenie
,zwlaszcza ze rosly na duzym wzniesieniu
 Leniczka ruszyla pelna para
,my zostalismy ztylu
 :)
 rzeka krystalicznie czysta 
 i niedziwie sie ze dzieci tam ciagnelo
 jedna z jaskin ,ktora byla wolnie dostepna
,chlopaki musieli tam wejsc
 i nasza mala ksiezniczka tez
 uuu i znowu ciuchcia jedzie 
 tak a tu juz widac cel naszego spaceru
,Wojtus juz chcial odpoczac
zrobilismy przerwe na male co nie co 
,czyli na pyszne ciasto od cioci Magdy
 , pomalutku wracamy
podziwiamy kaczki i dyskutujemy co one jedza ,hm?
 ostatnie zdjecie i jedziemy
 jeszcze spakowac cala bande 
i zrobic wszystko aby nie usneli po drodze a dzien bedzie udany

Wycieczka sie bardzo udala ,dzieci dzielnie przeszly droge tam i z powrotem
,lacznie 5km mialy w nogach. Brawo ,nasi mali sportowcy ;)
I udalo sie dojechac do domu bez spania i do wieczora mieli jeszcze duzo energi.
Jak oni to robi? gdzie ladauja baterie? niewiem ,ale tez bym tak chciala

pa
***

wtorek, 14 marca 2017

Popoludnie u Leniczki

W sobotnie popoludnie
spotkalismy sie tym razem u Magdy z rodzina.

Juz od poczatku zabawa byla przednia 
,dzieci puszczaly sobie piosenki i klaskaly do rytmu
-(no przynajmniej tak mysleli ,ale strali sie) 
 utworzylo sie nam male przedszkole
male i duze dzieci tez sie bawili ;) 


                 w miedzyczasie my robilysmy ,dawno zaplanowana tortille                  

 wygladaja pysznie  
a teraz chwila prawdy...
,pyszne zdecydowanie-palce lizac
 po dobry jedzeniu ,czas na deser
moj sernik :)
 pojedli sie siup do lazienki
tam tez mozna fajnie sie bawic
 po wyglupach przyszedl czas na odpoczynek ;)
,niema to tamto Lenka ma branie
,dwoch chlopakow w jednym lozku :) :) 
-powodzi sie dziewczynie ;)
i na koniec nie obylo by sie bez buziaczkow

pa do nastepnego razu!
***

piątek, 3 marca 2017

Tłusty czwartek

Tłusty czwartek czyli dzień pączka
moje ulubione swieto :) 

Zachcialo mi sie upiece dziecia paczki
,no bo co dla dzieci sie nie robi aby je uszczesliwic.
Jednak pieczenie paczkow jak sie okazalo nie jest taka prosta sprawa.
Po mimo przejrzeniu kilkunastu przepisow i obejrzeniu filmikow
,cos poszlo nie tak.
Paczki prz smazeniu zaczely przybierac inny ksztat niz oczekiwalam
,zamiast okraglych byly grzybki-no coz.
Jeszcze ze Wojtus zazyczyl sobie oponki-te sie udaly
i zrobily najlepsze wrazenie :)



to byl pierwszy kes
potem byly jeszcze nastepne i nastepne
posypka sie lepila do ust
,z czego najlepsza byla zabawa
Danio sekunde po obudzeniu
rzucila sie na oponke
,ale zlizywal tyko polewe
a tu male bestie tuz po zjedzeniu
umazani ,ale szczesliwe
:)

***