Tłusty czwartek
to moje ulubione święto :))
i niemogło się obyc bez pieczenia
Wojtuś jak zawsze pomocny
przy pieczeniu i gotowaniu
najważniejszy proces za nami
,ciasto wyrosło ,jupi
jeszcze 1,5h aby jeszcze bardziej podrosły
i hop do piekarnika
jeszcze dekorowanie i gotowe
:)
:))
pierwszy kęs i....
chyba smakowało ,bo chciał jeszce jeden i jeszcze jeden...
Trochę pracy to zajeło ,bo w sumie 2h-2,5h
chciałam aby obyło sie bez smażenia
bo nieznosze stac przy smażeniu pączkow czy faworków.
Jednak po dzisiejszym pieczeniu dochodzę do wniosku
że może warto następnym razem się poświęcic.
Smacznego
aha tutaj podaję link
https://www.youtube.com/watch?v=XgvUNuI2EHE

