Kraliky to mala miejscowosc graniczaca z Polska,
lezy u podluz gory Jerab.
Mala ,ale malownicza z pieknymi widokami
na gory i okolice.
Wschod slonca
,zaczynamy dzien.
Bo jak co sobote chlopaki wstaja wczesniej niz zwykle.
Czyli 6 cos.
A oto i nasz cel wyprawy.
Przejdziemy ta alejka do samej
,gory a doklanie gora Matki Bozej 760m m.n.p
,ze stacjami drogi krzyzowej.
W kazdej takiej kapliczce
,byl obraz ze stacja krzyzowa.
Tak droga prowadzila na gore
,czym wyzej tym wiecej kamieni.
No i kazda ,byla sprawdzona przez chlopakow
,aby zobaczyli co tam jest.
Jestesmy coraz wyzej
I co raz piekniej jest.
W oddali widac Kralicky Sneznik.
Na samej gorze
znajduje sie klasztor jest juz nieczynny
,ale pozwiedzac mozna.
A po takim spacerze
,czas na to
,co tygryski lubia najbardziej
,obiadek!
Zejscie na sam dol
,odbylo sie we wersji przyspieszonej
,z takiej gorki praktycznie sie bieglo
i za chwilke bylismy juz na dole.
Pogoda nam dopisala
,a widoki cudowne
,chlopaki swietnie sobie poradzili z wejsciem pod gore :)
Brawo!
***















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz