Weekend zaczal sie pieknym sloneczkiem
,i zaraz po obiedzie wybralismy sie na wycieczke
,na wieze widokowa.
Zostalo nam jeszcze 700m
,jeszcze ze po drodze byly
wstazki ktore motywowaly chlopakow.
A jak zobaczyli ta skale i lom
,pytali sie co chwile ,
czy ziemia sie pod nami nie osunie :)
I na miejscu,
Daneczek odraz chcial wejsc na gore.
Wszedl tam bardzo szybko jakby byl urodzonym alpinista.
Widoki tez chcial ogladac ,a potem sprawdzal
,czy podloga sie pod nami nie rozpadnie :)
I na cala okolice.
Byla tam wielka polana
,na ktorej mozna bylo rozbic namioty i biwakowac.
Fajnei bylo tak polezec w przyrodzie.
Wielki Chlum
I piaskowce
,w tym dole jeszcze chwilke
chlopaki sie pobawili ,poszaleli.
I pojechalismy do domu
,z piaskiem w kazdym bucie :)
***














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz