piątek, 14 września 2018

Majowka na Rudce.


Wlasnie znalazlam nie opublikowany wpis
,ktory czekal na jedno klikniecie.
Za rogiem jesien ,a tu wspomnienia z wiosny.
Powspominajmy :)

Nasza majowka
,czyli jeden dzien wolnego.

 Kolejny wypad za miasto,
tym razem wybralismy sie do Rudki pod Kunstatem.
Calkiem nie daleko od nas.

 Juz przy wejscu przywitaly nas sympatycze figury z kamienia.
 Oprocz tego przepiekny ogrod
,dobrze z kombinowany z otoczeniem.

I taka sciezka az na sama wieze szlismy,
a po drodze czekaly na nas rozne figurki i zadania.
W tych wazach byly rozne rzeczy,
 trzeba bylo odgadnac co w nich jest.
Gra w karty
A tu dzwonik i dzwoneczki.


Telefon 
,na drugim koncu byl taki sam 
,mozna bylo sobie pogadac. 
 Zaczarowana altanka.
Kule 
,w kazdej bylo cos innego
,po sluchu trzeba bylo zgadnac co jest w srodku.
 Pozostalosci po pomniku
prezydenta T.G Masaryka
,zostaly tylko buty.


Czekamy
na wieze poszedl Stanislaw z Daneczkiem.
I potem 
,ja jeszcz raz szlam z Daneczkiem.

I z goreczki juz 
,wracamy.
Pamiatka z wycieczki
,upragnione diamenty.


***



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz