To byla sroda 17.01
Tak jakos mnie natchnelo ,a moze cialo mi podpowiedzialo
,ze potrzebuje zjesc cos zdrowego.
No i sie nie dziwie ,bo dzien przed tym
jadla caly dzien pieczywo i jakies inne smieciowe jedzenie.
A zaczelo sie to od snidania.
Mialam dosc zimnych sniadan ,takze sie zmobilizowalam
i usmazylam omleta.
I byla tez przekaska ,zrobiona dzien wczesniej.
Powstala z mus ,chcialam w koncu cos zrobic z tymi pestkami i orzechami.
Takze pokroilam orzechy i razem z nasionami podsmazylam.
Chrupiace sa pyszne.
Obiad tez powstal spontanicznie.
Chcialam zjesc gulasz ,ale bez miesa ,syty i rozgrzewajacy.
I tak oto powstal gulasz z ciecierzyca ,fasola ,i kasza w roli glownej
z warzywami.
Na kolacje zrobilam placki z jablek i platkami owsianymi.
Byl to fajny i inspirujacy dzien.
Dzieki temu zjadlam porzadne posilki ,
no i jeszcze wymyslilam przepisy na poczekaniu.
I pozbylam sie produktow ,ktore juz dlugo lezaly w szafce.
Na koniec wyszlo mi to na zdrowie :)
***




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz