13.01.2018
Dzis Wojtus swietowal i my razem z nim
piate urodziny!
A ze juz nie mogl sie doczekac
,to swietowalismy juz o 12h.
Bo wstalismy przed 6h
,o 9h bylismy juz na spacerze
a o 10h juz mielismy po zupie :)
Co sie dziwic ze czekanie na tort i prezenty sie dluzyly :)
:)
Jeszcze przed podaniem
robilam male poprawki
i dawalam biszkopty
,przy czym pomocnikow bylo co najmniej dwoch ;).
Juz moge dmuchac?
juz!
Danio tort zaczal jesc od galaretki
i na galaretce skonczyl he he
,przynajmniej dla nas bylo wiecej.
No i upragniona chwila
,gratulacje i wreczenie prezentow.
Danio dostal kwiatka ,ale niechcial
wybral chrupki.
I pierwszy prezent.
Jeee modry recznik :)
,,jaki piekny mowi-Wojtus''
I dlugo oczekiwany
,bo az do listopada
bebenek!
Wyraz twarzy mowi sam za siebie :)))
Wojtusiu zyczymy Ci duzo ,duzo zdrowka
,bo jest najwazniejsze
usmiechu na twarzy ,oraz wiecej odwagi i milosci.
Zycza Rodzice z Daneczkiem
♥♥♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz