Trzecia niedziela ,trzecia swieczka-symbol radosci
Drugi tydzien adwentowy (po drugiej niedzieli) byl proba
,naszej cierpliwosci ,oraz naszego zorganizowania.
W chwilach gdy ja bylam przeziebiona ,a Wojtus miala nocne koszmary
i na koniec sam potem tez odchorowal.
Byl to ciezki tydzien
tydzien wytrzymalosci
-tydzien wlasnie wiary!
A trzeci tydzien ,juz ruszyl pelna para.
Ogladaja koncert swiateczny na zyczenie
i na zyczenia musi byc glosno!!
Rozmowa miedzy ''swieczkami,,
,kiedy bedzie zapalona czwarta :)
i kiedy pojedziemy do Babuni i Dziadzi.
A za oknem pogoda taka raczej marcowa
chwile jest +9 ,na drugi dzien -4
,i sniegu nadal brak.
Jeszcze ze mamy choinke ,tak jest bardziej swiatecznie
-zdecydowanie.
***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz