Pierwszy dzień wiosny przywitał nas słoneczną pogodą.
Wiec poszliśmy na dwór ,bo szkoda by było tego nie wykorzystac.
A przy słonecznych promieniach ,energi mieliśmy całkiem dość.
Opis
Wojtuś i Danio
biegali od jednej atrakcji do drugiej.
Łapali promyki słonca.
I probowali swoich sil
,Danio byl przeszczesliwy ze juz moze liny dosiegnac.
Wojtus podpowiadal jak przeszkode pokonac
A ja podczas ich zabawy relaksowlam sie
z Szymonkiem.
Sloneczko grzalo bylo cudownie
brakowalo tylko ksiazki ,herbatki oraz mojego ukochanego.
I bylo by idealnie.
P.S Wpis miał powstać dużo wcześniej ,jednak jak narazie czasu brak.
Także jest jak jest.
W glowie powstal juz dawno
,a jak siadlam juz do pisania to realizowalam go trzy dni.
Bo byly ciezkie warunki, i komputer tez szwankuje
,zmienia mi czcionke etd.
***
♥♥♥