wtorek, 13 czerwca 2017

Dzien drugi

Niedziela dzien drugi.
Konczymy sniadania i idziemy na Rajska plaze.

 :)
 kosciol sw.Jana Chrzciela tuz za rogiem
 przepiekny krzew
 rajska plaza bo tak sie wlasnie nazywa
bardzo duza i dluga ,choc ludzi mniej niz w Milenie
 babcia trzyma warte w obozie ;)


przerwa na obiad
po obiedzie poszlismy na druga plaze
,ta jest mniejsza ale tez fajna
jedziemy wodnym rowerkiem
Danio zrobil sobie drzemke



 zabawy w piasku
chlopaki buduja zamek
 Wojtus gania sie z babcia

 na kolacje poszlismy na pizze
 :)
i koniec pieknej niedzieli :)


poniedziałek, 12 czerwca 2017

Wyjazd do Chorwacji

Nasze wakcje zaczelismy 
w sobote nad ranem
o 1:00 wyjechalismy w dlugo podroz.
Dzieci na chwile sie zbudzily ,ale potem spaly jeszczce do 7:00
-takze calkiem fajnie


Przerwa gdzies w Austrii
i tu zostal tez nasz termos z kawa..
ktos sie napewno ucieszyl.


 przez cala Austrie podal przelotny deszcz
juz myslelismy ze slonca nie zobaczymy
 :)
 jedziemy dalej, 
 tunelow bylo mnostwo 
i radosci z niego tez
 jedziemy na prom
po kretej drodze



 przyjazd promem zajal nam chwilke
do 15 minut

 i na miejscu 
 rozpakowalismy rzeczy 
,zjedlismy i poszlismy na jedna z plaz
 bylo kolo godziny 16h ,ale slonce prazylo
 woda idealna dla dzieci
500m idzie sie i woda sie stopniuje od kostek do kolan






wtorek, 4 kwietnia 2017

Skalní mlýn

Wiosna u nas zawitala
,i choc pogoda narazie jest rozna
to i tak w powietrzu juz ja czuc.

A ten weekend byl calkiem cieply i sloneczny
,wybralismy sie na spacer w wiekszym gronie.
A niebyle gdzie ,pojechalismy na spacer do skalnego mlynu
,gdzie wzdluz plynie rzeka Punkva z jaskini Punkievnych.


Drodzy kamaradi!
pstryk! wspolne zdjecie
 i zaczynamy wycieczke

 ,a tu prototyp jaskini ,ktory pokazuje
jak powstaja zlobienia i male jeziorka
 miejscowa ciuchcia i przesympatyczny pan
,ktory za kazdym razem nam machal
mimo iz widzial nas tak minimalnie 20 razy ;)
 :)
 las i skaly robily wrazenie
,zwlaszcza ze rosly na duzym wzniesieniu
 Leniczka ruszyla pelna para
,my zostalismy ztylu
 :)
 rzeka krystalicznie czysta 
 i niedziwie sie ze dzieci tam ciagnelo
 jedna z jaskin ,ktora byla wolnie dostepna
,chlopaki musieli tam wejsc
 i nasza mala ksiezniczka tez
 uuu i znowu ciuchcia jedzie 
 tak a tu juz widac cel naszego spaceru
,Wojtus juz chcial odpoczac
zrobilismy przerwe na male co nie co 
,czyli na pyszne ciasto od cioci Magdy
 , pomalutku wracamy
podziwiamy kaczki i dyskutujemy co one jedza ,hm?
 ostatnie zdjecie i jedziemy
 jeszcze spakowac cala bande 
i zrobic wszystko aby nie usneli po drodze a dzien bedzie udany

Wycieczka sie bardzo udala ,dzieci dzielnie przeszly droge tam i z powrotem
,lacznie 5km mialy w nogach. Brawo ,nasi mali sportowcy ;)
I udalo sie dojechac do domu bez spania i do wieczora mieli jeszcze duzo energi.
Jak oni to robi? gdzie ladauja baterie? niewiem ,ale tez bym tak chciala

pa
***