Drugi wyjazd na morze
byl jak za starych dawnych czasow,
jezdzilismy kolo wybrzeza i wybieralismy losowo plaze.
Pierwsza plaza byla w Uniesciu
Minej ludzi i spokojniej
Druga plaza byla miedzy Uniesciem a Łazami
przypominalo mi to plaze w Łebie
wspomnia z dziecinstwa
,wydmy i wielki spada nad morze.
Tu bylo jeszcze mniej ludzi ,bardziej kameralnie.
bylo tak goraco ,ze piasek az parzyl w nogi
a na plazy ,bylo totalne szalenstwo
ganialismy sie i zbieralismy kamienie
a w miedzy czasie dokarmialismy dzieci
to im podobalo sie najbardziej ,ciaganie za nogi
:)
w oddali juz machamy na zakonczenie dnia
chlopakom niechcialo sie wracac
i mi tez nie ,zostala bym jeszcze pare dni. :)
Bylo tam cudownie ,jakby czas sie zatrzymal ,
a lato trwalo caly rok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz