Wkoncu nadeszla dlugo oczekiwana
godzina ,godzina zero-upragnione wakacje.
Piatek popoludnie spakowani az po brzegi
wyjezdzamy na wakacje do rodzicow
Przerw na kolacje i bieganie po trawie
Pierwszy nadziejny punkt
Wroclaw ,coraz blizej
jak mijamy Wroclaw zawsze poprawiaja nam sie humory
bo zostalo tyko 367km :)
przyjechalismy okolo godziny 01:00 nad ranem
dzieci na 30 minut sie obudzily
a potem na szczescie jeszcze poszli spac
a tu juz sobotni poranek
mniam same pysznosci
chlopaki sie chlodza
i testuja zjezdzalnie
P.S znowu niema PL znakow.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz