Sobotni porannek zapowiadał się leniwie gdy chwile potem
,zapadła decyzja że jedziemy na targi żywienia
jupi!
Po 30-40 minutach jak ogarneliśmy nasze dzikie stado
,w końcu wsiedliśmy do samochodu :)
i wyruszyliśmy na wycieczkę
,już na samą myśl ślinka mi ciekła :)
Ciekawe co nas czeka...
Zdjęcie na tle kościoła św. Piotra i Pawłą ,pstryk i idziemy
już w oddali widac pierwsze stragany :)
zupy na gorąco ,hamburgery oraz hot dogi
to był początek naszej ,,samkowej'' podróży
pieczywo na zakwasie bez soli
mniam i inne rarytasy
tutaj mieliśmy możlwośc spróbowania suszonych pomidorów z Włoszech
sól i jej różne rodzaje
np. jagodowa
ten stragan ,był moim ulubionym
marmolady ,masła ,syropy różnego rodzaju
budyń ,który skradł moje serce
oraz pyszne kanapki
(o tym pózniej)
herbaty i przyprawy na wszystko co jest możliwe
tu Wojtuś wcina zdrowe chipsy
z soczewicy
pyszne!
sery..
te też nie omieszkaliśmy spróbowac
Danio ,coś niezadowolony dostał tylko parówkę?!
:)
czekolada ,mój świat
sery też
tu chodz nie widac
jem ten pyszny budyń z tapioki
z marmoladą i malinami
pychaaa!
a tu mam tą przesmaczną kanapkę
z ricottą ,rukolą,winogronem i orzechami
oto one w zbliżeniu :)
lemoniada z truskawką i różą
był też mał kącik dla dzieci
zupa z czosnku niedzwiedziego
najedliśmy się i pora już w drogę
,jeszcze tylko jeden łyk..
a tu już w domu
placek z kwasku żytniego z nasionami chia
,mniam!
Było bardzo pysznie i smakowicie
,bardzo się cieszę ,żę mogliśmy razem poznac
nowe smaki i inne walory jedzenia
było inspirująco
Dziękuje :*

Wszystko wygląda smakowicie, oj zjadłabym:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń