sobota, 16 kwietnia 2016

Food park

Sobotni porannek zapowiadał się leniwie gdy chwile potem 
,zapadła decyzja że jedziemy na targi żywienia
jupi!

Po 30-40 minutach jak ogarneliśmy nasze dzikie stado
,w końcu wsiedliśmy do samochodu :) 
i wyruszyliśmy na wycieczkę
,już na samą myśl ślinka mi ciekła :)

Ciekawe co nas czeka...

Zdjęcie na tle kościoła św. Piotra i Pawłą ,pstryk i idziemy
 już w oddali widac pierwsze stragany :)
 zupy na gorąco ,hamburgery oraz hot dogi
to był początek naszej ,,samkowej'' podróży
 pieczywo na zakwasie bez soli
mniam i inne rarytasy 
 tutaj mieliśmy możlwośc spróbowania suszonych pomidorów z Włoszech
 sól i jej różne rodzaje 
np. jagodowa 
 ten stragan ,był moim ulubionym
marmolady ,masła ,syropy różnego rodzaju
budyń ,który skradł moje serce 
oraz pyszne kanapki
(o tym pózniej)
 herbaty i przyprawy na wszystko co jest możliwe
 tu Wojtuś wcina zdrowe chipsy 
z soczewicy
pyszne!
 sery..
 te też nie omieszkaliśmy spróbowac
 Danio ,coś niezadowolony dostał tylko parówkę?!
 :)

 czekolada ,mój świat
 sery też
tu chodz nie widac 
jem ten pyszny budyń z tapioki
z marmoladą i malinami
pychaaa!
 a tu mam tą przesmaczną kanapkę
z ricottą ,rukolą,winogronem i orzechami
 oto one w zbliżeniu :)
 lemoniada z truskawką i różą
 był też mał kącik dla dzieci
 zupa z czosnku niedzwiedziego
 najedliśmy się i pora już w drogę
,jeszcze tylko jeden łyk..
 a tu już w domu
placek z kwasku żytniego z nasionami chia
,mniam!

Było bardzo pysznie i smakowicie
,bardzo się cieszę ,żę mogliśmy razem poznac
nowe smaki i inne walory jedzenia
było inspirująco

Dziękuje :*



1 komentarz: