Juz wyjezdzamy
Helcia z Kubickiem przyszli nas pozegnac :)
Jak zawsze misiu jedzie z nami
Gdzie my to jedziemy?
Tata w akcji nasz Lewis Hamilton ;)
przekroczylismy granice ,ale do domu jeszcze daleko
zostalo 477km
pogoda byla w kratke czasem slonce
a czasem gradobicie
na szczescie dojechalismy cali i zdrowi
-porannek w domu
odpoczywamy :)
Urodziny tatusia
przyjazd rodzinki
:)
sto lat
i impreza sie zaczela
pstryk :)
miedzyczasie mamusi usypia Daniela
a potem grilowalismy do poznego wieczora
tak minal nam dzien
nieee juz koniec jak to??
spokojnie ciag dalszy nastapi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz