Dzis bylo moje ulubione swieta
tlusty czwartek ,albo jak ja mowie dzien paczka.
I juz myslalam ,ze z pieczenia nic nie bedzie
bo zamowilam forme na oponki
,a jeszcze nie przyszla...no coz.
Jak to bywa w takich sytuacjach
,wymyslilam cos innego.
Plan byl prosty upieklam nasze ulubione muffinki
,a potem z nich zrobilam oponki :)
Polalam niebieska polewa (ja osobiscie nie przepadam)
,ale chlopaki skakali ze szczescia.
Pierwsze w ruch poszly niebieskie
,jakze by inaczej.
Niebieskie jeszcze nie zjedzone
,a czekoladowe na talerzu ,juz czekaja na swoja kolej ;)
Tu przerwa na wode
,a przy okazji chlopaki robili babelki.
Teraz probujemy czekoladowe
,choc niebieskie jeszce nie zjedzone
(i gdzie tu logika ,no nic)
Mysle ,ze pytac nie musze czy dobre.
Widok mowi sam za siebie :)
Smacznego
***







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz