Po wszelkich chorobach ,przeziebieniach ,oraz po zgraniu czasu wolnego
,doczekaliśmy się w końcu
nasze upragnione i utęsknione Burger party :)
Każdy zabrał się do pracy.
Chłopaki mieli ważne zadanie ,sprawdzic co jest w torbie cioci i wujka..
Kochany mąż oraz ciocia Magda
,zajeli się przygotowaniem najważniejszej rzeczy
-prowiantem :) czyli hamburgerami
moja dekoracja :)
(tak nudziło mi się)
,a tak szczerze ,lubie takie szczegóły
między czasie zabawiamy dzieci :)
pierwszy kęs należy oczywiście (OCZYWIŚNIE :)) do Wojtusia :)
a niektórzy mają się najlepiej
Lenka w swoim świecie :))
Daneczek dla odmiany proponuje nam kiwi ;)
i oto nadeszła wiekopomna chwila
nasz burger jest gotowy -mniam :)
podwieczór dołączyła do nas reszta rodzinki :)
Do następnego razu!!!
buziaki pa :)
Jakbym mogła dać lubię to! to bym dała :D Ale nie ma takiej opcji.
OdpowiedzUsuńNo właśnie tej opcji tu brakuje :)
Usuń