Niedzielny spacer
Wojtus juz niemoze sie doczekac kiedy bedzie rzucac liscmi
a co tam sie dzieje! ,ja tez chce zobaczyc
gdy slonce swiec ,jest magicznie
drzewa nabieraja kolorow
:)
moglbym tak lezec i lezec
tylko czemu mamie sie to niepodoba ,hmm?
a ja moglabym patrzec i patrzec
cudowne
a w miedzyczasie
trwa bitwa na liscie
Danio a co ty?
-mi wszystko jedno i tak jeszcze chodzic nie umiem
,poleze sobie
a ja niemoge nacieszyc oko ach
a wszedzie liscie! moje ,moje!!
chlopaki spiskuja..szykuja liscie na mnie aaaaa!!!
i koniec spaceru i szalenstwa
-Wojtus szczesliwy :)))))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz